Sanitariusze gdyńskiego pogotowia nie staną przed sądem
Postępowali nieeteycznie, ale w okresie, gdy doszło do tego procederu, nie było przepisu, na podstawie którego można by ich skazać. Mowa o sanitariuszach gdyńskiego pogotowia ratunkowego, którzy dorabiali sobie na drugim etacie w zakładzie pogrzebowym Concordia, mieszczącym się niedaleko Szpitala Morskiego im. PCK w Gdyni Redłowie.